niedziela, 30 listopada 2014

Cześć czołem kluski z rosołem xD

Ostatnie wpisy na tym "blogu" miały charakter instruktażowo-moralny i nikt normalny tego nie czytał, w sumie to się nie dziwię. Także dość zbędnego lania wody z gównem, dzisiejszy wpis będzie poświęcony kolejnemu oklepanemu tematowi jakim są ŚWIĘTA W PAŹDZIERNIKU. 
Co prawda za nami już nawet listopad i wchodzimy w niebezpieczny dla naszych portfeli okres, w którym to wszystko drożeje o 300% a do każdego produktu producent dodaje jakieś zabawki, puzzle czy maskotki, a w radiu i telewizji słyszymy i widzimy coraz więcej piosenek i reklam o tej charakterystycznej atmosferze. Wiadomo, każdy lubi świąteczną atmosferę, żarcie czy skarpety w prezencie do opakowania mięsa mielonego, no ale na miłość Trynkiewicza, czy nie można w to wchodzić pod koniec listopada, a nie w październiku? 

Piszę tego posta popijając w międzyczasie przywiezioną pod koniec października ze JU ES EJ cocacolę, z której uśmiecha się do mnie ten czerwony grubas.
Pozdrawiam, BRATOPIĘŚĆ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz